2 dni temu, bo 28. siepnia, w drodze decyzji administracyjnych, Prezes UKE ustalił, że skuteczna konkurencja nie występuje:
• na krajowym rynku świadczenia usługi międzynarodowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla użytkowników końcowych, z wyłączeniem konsumentów (rynek 6).
• na krajowym rynku świadczenia usługi międzynarodowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla konsumentów (rynek 4),
W związku z tym, wyznaczył on Telekomunikację Polską S.A. jako przedsiębiorę zajmującego pozycję znaczącą na obu tych rynkach.
Jak się okazało, TP ustosunkowała się do decyzji Prezesa.
Jak czytamy w komunikacie:
- „W ocenie TP wystarczającą regulacją rynku połączeń międzynarodowych jest regulacja wynikająca z faktu świadczenia przez Spółkę usługi powszechnej, w skład której wchodzą połączenia międzynarodowe. Rynek ten jest rynkiem konkurencyjnym, gdzie usługi mogą być świadczone przez operatorów alternatywnych na zasadzie selekcji operatora, a więc bez konieczności posiadania infrastruktury telekomunikacyjnej. O konkurencyjnym charakterze tego rynku świadczą nawet zidentyfikowane przez UKE problemy, które mają głównie charakter potencjalny, a nie istniejących w rzeczywistości problemów."