Z racji, że użytkownicy ofert pre-paid w sieci Orange (POP i Orange GO) skarżyli się, że niewykorzystane w terminie środki pieniężne na koncie przepadają, kilka dni temu sprawą zajął się UKE, a ostatnio Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Jak się okazało, zachowanie operatora jest zgodne z prawem.
Jak podaje „Rzeczpospolita":
-Z wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zajmował się pozwem przeciwko PTK Centertel (operatorowi marek POP i Orange) wynika, że operator telefonii komórkowej może nie zwrócić pieniędzy klientowi, który nie wykorzystał w odpowiednim czasie zgromadzonych minut.
Gazeta opisuje też, że pozew złożył jeden z klientów, który miał telefon na kartę. W przewidzianym terminie nie udało mu się wykorzystać wszystkich środków zgromadzonych na karcie i z tej też okazji poprosił Orange o zwrot pozostałych pieniędzy. Serwis poinformował go jednak, że jedynym środkiem odzyskania pieniędzy jest nagłe (w ciągu pięciu dni) doładowanie konta. Po tym terminie niewykorzystane pieniądze niestety przepadają.
W regulaminie świadczenia usługi operator przewidział, że w momencie rozpoczęcia okresu pasywnego (czyli utraty możliwości dzwonienia, jednak z zachowaną opcją odbierania połączeń) wartość niewykorzystanego limitu jednostek taryfowych zostanie automatycznie anulowana. Oprócz tego – za małymi wyjątkami - niewykorzystane jednostki lub doładowanie ze zdrapek przepadają.
Dziennik doniósł, że klient w swoim pozwie szczególnie podkreślił, że postępowanie operatora jest bezprawne. Orange nie przyjął jednak przedstawianych przez użytkownika argumentów i przekonał sąd na swoją stronę.