W sobotni wieczór 20 maja mieliśmy okazję na własne zobaczyć, jak grupa Lordi z Finlandii wygrywa 51 Konkurs Piosenki Eurowizji. Emocji w trakcie występów nie zabrakło.
Lordi Już na początku widzów czekała niespodzianka: prezenterzy dosłownie sfrunęli na scenę. Zaraz potem pojawiła się ubiegłoroczna zwyciężczyni Helena Paparizou ze swoim numerem jeden ('My number one'). Nad sceną pojawił się balet na linach.
Wszyscy wykonawcy zaprezentowali się wspaniale, mimo to publiczność dosyć chłodno przyjęła reprezentantów z Litwy. Po występie Caroli także dało się słyszeć gwizdy.
Po raz pierwszy punkty od 1 do 7 pojawiały się automatycznie na tablicy wyników, przekazujący wyniki głosowania podawali jedynie punkty 8, 10 i 12. Wszystko po to by skrócić długość imprezy. Mimo to głosowanie przebiegało monotonnie, od początku na prowadzenie wysunęła się Finlandia i już do końca pozostała na pierwszym miejscu, zdobywając 292 punkty. Druga Rosja zdobyła 248 punktów, a trzecia Bośnia i Hercegowina 229 punktów
Po raz pierwszy w 40-letniej historii startów Finlandii w Konkursie Eurowizji, w przyszłym roku impreza odbędzie się w Helsinkach.
PS. Wygrał najlepszy, ale patrząc na to z obiektywnej strony zastanawiam się co jest większą porażką dla Polski występ Ich troje czy ich ewentualne zycięstwo...
Meine Liebe Muzik
Jak Bym Mógł To Bym Dał Im Po Buziaku <lol2>