Ambicje korporacji Google nie kończą się na jej obecności w świecie on-line. Firma chce udostępnić swoje usługi za pomocą mobilnych urządzeń. Mężczyzną odpowiedzialnym w Google za tą misję jest Dipchand Nishar. Sądzi on, że ludzie przebywający z dala od komputera potrzebują zupełnie innych odpowiedzi niż gdyby siedzieli przed swoim pecetem. Deep podaje przykład. „Gdy wpisujemy do przeglądarki na swoim domowym komputerze słowo "film" to otrzymamy zazwyczaj bazę danych o filmach. Jednak jeśli wpiszemy to samo hasło w mobilną przeglądarkę najprawdopodobniej będziemy chcieli ten film obejrzeć" - powiedział dla wiadomości BBC.
Handy pomocnik
"To samo zapytanie z powodu kontekstu będzie miało zupełnie inne skutki wyszukiwania" - mówi Nishar. "Poszukiwanie na telefonie ma na celu szybkie znalezienie informacji a nie szperanie. Ludzie nie będą poświęcać temu 3 godzin jak przed komputerem. Poszukując w telefonie, dla użytkownika ważne jest żeby efekt był bezzwłoczny". To znaczy, że Google musi "pokroić na plasterki" i posegregować swój ogromny zbiór danych w taki sposób by dostosować go do mobilnych urządzeń. Jak mówi Nishar innym ważnym powodem dla konieczności rozwijania tego systemu jest to, że po prostu wielu ludzi nie posiada ani jednego komputera. Zwraca także uwagę, że mobilne urządzenia są bardziej osobiste od komputerów.
"Telefon komórkowy nie jest przedmiotem którym się dzielę z kimś". Dotychczas usługi Google, po które mogliśmy sięgnąć za pomocą telefonów były mocno ograniczone. Teraz oferta powoli się poprawia. Na przykład w Kaliforni dostępne są już mapy różnych interesujących nas miejsc. Dużym ograniczeniem są niestety możliwości samych telefonów, według Nishara 50% z nich jest w stanie obsłużyć nowoczesne oprogramowanie.
Kulturowy szok
Google nie wszędzie udostępnia te same mobilne usługi gdyż w różnych kulturach ludzie mają różne przyzwyczajenia i potrzeby. Na przykład Europejczycy i Chińczycy wysyłają pełno wiadomości tekstowych poprzez mobilne urządzenia. Natomiast w Japonii prawie nikt tego nie praktykuje. Jednak Japończycy bardzo intensywnie komunikują się za pomocą maili. Dużo także surfują w Internecie za pomocą swoich słuchawek. W wielu krajach telefony są bardziej popularne niż komputery. W Chinach jest trzy razy więcej telefonów niż komputerów. W krajach takich jak Nigeria ludzie po prostu wolą telefony gdyż w używaniu komputera przeszkadzają przerwy w zasilaniu w energię elektryczną. "Coraz więcej ludzi będzie korzystać z naszej przeglądarki poprzez mobilne urządzenia. Usługi będą coraz tańsze oraz szybsze" - powiedział Nishar.