“Funkcjonują, niestety w środowisku młodzieży subkultury, które gloryfikują przemoc a jedną z motywacji dla nich są teksty piosenek rapowych” - przyznał. “Większość młodzieży odbiera je jako prowokację i nie pozwala na więcej ale niektórzy znajdują się pod ich silnym wpływem co powoduje nakręcanie spirali przemocy.”
Spytany o to, czy telewizja BBC powinna zaprzestać propagowania takich artystów, Sir Alan powiedział: “Nie sądzę aby BBC powinna publikować rzeczy które są, aż tak obraźliwe.”
“Nie możemy być nieśmiali w podnoszeniu głosu w tej sprawie. Jeśli nie staniemy w obronie moralności naszych dzieci w czasie dorastania, możemy być pewni, że oni przejmą wzorce kogoś innego.”
Wczoraj BBC poinformowała, że około 25% w Radio 1 to muzyka uliczna. Przedstawicielka powiedziała: “Wskazówki producenta nakazują nam edytowanie obraźliwej zawartości i ułatwiają w wyborze utworów, które nadają się do emisji.”
Sprawa ma szerszy kontekst. W nowej propozycji do ustawy o edukacji pojawił się zapis, że nauczyciele mają mieć prawo do karania uczniów i stosowanie “rozsądnej siły” w przywoływaniu niepokornych uczniów do porządku. Według badania opublikowanego ostatnio, dziewięciu na dziesięciu londyńskich nauczycieli rozważa odejście z zawodu z powodu złego zachowania uczniów.
Pozostaje pytanie czy nasz nowy minister edukacji będzie chciał stosować angielskie wzory. Jednak w polskim publicznym radiu i telewizji rapu jest tyle co kot napłakał, więc jedyną ofiarą takiego przepisu mógłby być tylko Hirek Wrona, ze swoją audycją Czarny Piątek w Programie 3 (którą notabene szczerze Wam polecamy).